sobota, 22 sierpnia 2015

596

Sernik z poprzedniego posta w ten weekend doczekał się swojej drugiej wersji. Nieskromnie przyznam, że pałaszuję własnie sernik idealny - ciężki, ale nie zbity, słodki, ale bez przesady, pachnie twarogiem i czekoladą, w połączeniu z dobrą kawą .... idealny! :-)
Podoba mi się też jego struktura - gładka, nic z niej nie cieknie, delikatna, choć solidna i przyjemna w smaku.
Gdyby kogoś interesował przepis, to jest podobny do poprzedniego, z tym, że dodałam mniej cytryny (skórki też nie ścierałam), posłodziłam miodem, a zamiast lukru, polałam sernik roztopioną czekoladą.





psss .... oczywiście, nie daliśmy rady zaczekać, aż polewa zastygnie, co widać na zdjęciach ... ;-)

sobota, 15 sierpnia 2015

595

Kto mnie chociaż trochę zna, ten wie, jak bardzo lubię serniki, szczególnie te "ciężkie". Przypadkiem, jak to zwykle bywa, natknęłam się na przepis sernikowy w wersji dietetycznej na stronie Cooking & Goodlooking. Wyglądał bardzo smakowicie, a że dawno nie piekłam serników, skusiłam się. Jest upał, a włączony piekarnik skutecznie zniechęca do przebywania w małej kuchni, więc przepis musiał "się skurczyć". Jeśli i Wy wolicie skrócić przygotowanie tego ciasta, poniżej moja wersja:




składniki na 24cm tortownicę:

1 kg twarogu (mój był "od gospodarza")
100g cukru trzcinowego
150ml jogurtu naturalnego
3 łyżki mąki ziemniaczanej
odrobina soku z cytryny (starłam też trochę skórki)

wszystkie powyższe składniki umieściłam w misce i potraktowałam blenderem - ma powstać gładka masa

5 jaj
pół szklanki owoców (u mnie borówka amerykańska)

do zblendowanej masy wbijałam po jednym jajku i miksowałam na wolnych obrotach krótko, ale za każdym razem czekałam do momentu, aż jajko "znikło" w masie; gotową masę wlałam do tortownicy wyłożonej papierem, a na wierzch porozrzucałam borówki; piekarnik nagrzałam do 180 stopni i piekłam ok. 15 minut, następnie obniżyłam temp. do 120 stopni, tortownicę przykryłam kawałkiem papieru do pieczenia i piekłam sernik jeszcze ok. 1 godz.; po tym czasie zdjęłam papier i wyłączyłam piekarnik, sernik zostawiłam w piekarniku, by przestygło; wystudzone ciasto oblałam lukrem, posypałam migdałami w płatkach i wstawiłam do lodówki; wytrzymałam 2 godziny, po czym spałaszowałam kawałek! Było pyszne w towarzystwie kawy :-)



sobota, 8 sierpnia 2015

594

Jutro Rubinowe Gody moich Rodziców. Zrobiłam dla Nich box na tablicy We R Memory.









Listki są z zielonego czerpanego papieru z Namaste. 

Box zgłaszam na wyzwanie #37 z dodatkami w Artimeno - sznurek, wstążka i perełki (u mnie w płynie)


A w sklepie Artimeno znajdziecie:



czwartek, 6 sierpnia 2015

593

Urodzinowa ....






Kwiaty i listki są z czerpanego papieru z Namaste, białego zielonego

... którą zgłaszam na wyzwanie #37 do Artimeno - sznurek (przy tagu), wstążka (z pomponikami) i perełki (złote półperełki):


W Artimeno kupicie:

Kwiaty z tej kartki ładnie wyglądałyby też na papierach Bee Scrap z kolekcji Craftowe Marzenie, więc zgłaszam je na konkurs kwiatowy.



592

"Okrągłe" urodziny






Listki są z zielonego czerpanego papieru z Namaste. 

Na kartce można znaleźć sznurek, kolor szary oraz kwiaty, dlatego zgłaszam pracę na wyzwanie #9 BINGO w Cherry Craft

Wydaje mi się, że kwiaty, które zrobiłam do tej kartki mogłyby całkiem nieźle pasować do papierów Bee Scrap z kolekcji Tutti Frutti, dlatego zgłaszam je na kwiatowy konkurs.




LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin